Wisła świętuje. W dniach 5-6 września 2015 roku odbyły się dni Wisły. To mała miejscowość w Beskidzie Śląskim, w której swoje źródło ma największa polska rzeka. To miejscowość, z której pochodzi i nadal tutaj mieszka nasz słynny skoczek narciarski Adam Małysz. A to już wystarczający powód, by Wisłę odwiedzić. Ale podam Wam jeszcze kolejny powód.

WISŁA SMAKUJE ŚWIETNIE

Tym powodem są właśnie „Dni Wisły”. W tym roku barwnie, ciekawie, no i kulinarnie nieźle, choć niestety było się do czego przyczepić. O tych złych doświadczeniach kulinarnych jednak postaram się zapomnieć, a te lepsze prezentuję w formie fotorelacji. Jadła lokalnego było zaś pod dostatkiem. Jadła, jakiego chyba nikt poza mieszkańcami Wisły i okolic nie zna. Żebraczka, wyrzyski, gałusze fusate to dania, o któ®ich większość z Was zapewne słyszy po raz pierwszy.

LOKALNIE I CIEKAWIE

Gdy nadarzy się znowu okazja, albo i bez okazji, pędźcie do Wisły. Miasteczko jest nieduże, ale bardzo sympatyczne. Jego centralnym miejscem jest deptak, po którym kręcić się można długimi godzinami. A i przysiąść a to na kawę i kołacz, albo na coś dobrego jest gdzie. Wisłę zawsze warto odwiedzić, bo to naprawdę fajne miasto. Zapraszam.



A po obejrzeniu relacji zrób niesamowity SMALEC z dodatkiem hiszpańskiej CHORIZO przepis <<TUTAJ>>.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *