Święto matjasa w Holandii to nie tylko święto kulinarne, ale przede wszystkim towarzyskie. Holendrzy uwielbiają ryby, a makrele i śledzie w szczególności. O ile makrela to … po prostu makrela, to o śledziu mówimy wyjątkowym, szczególnym. Bo mówimy o prawdziwym matjasie. Czyli takim, którego zna każdy Polak – z nazwy, ale tak naprawdę prawie nikt z nas go nigdy nie jadł.

ŚWIĘTO MATJASA

Jeden, jedyny dzień w roku, w Holandii, w Hadze, a konkretnie w portowej dzielnicy Hagi, czyli w Scheveningen odbywa się święto matjasa. Po prawdzie dzień ten nazywa się „dniem chorągiewek”. Dlaczego tak jest, co to ma wspólnego ze śledziem (matjasem) i co takiego w tym dniu może się wydarzyć w Scheveningen dowiecie się zaglądając <<TUTAJ>>.

JEDZĄ, PIJĄ I ŚPIEWAJĄ

Holendrzy to bardzo pracowici ludzie, ale jak przychodzi czas na zabawę to potrafią porzucić drelich i bawić się na całego. Wtedy też w ruch idzie duża ilość piwa, ale i mocniejszych trunków. Tytoń również sam się nie wypala, a do pogryzania, szczególnie w „święto matjasa” łapie się sprawionego matjasa za ogon. Zanurza się go następnie w drobno posiekanej cebuli i unosi z nim rękę wysoko ponad głowę. Następnie wkłada się śledzia od góry do szeroko otwartych ust i zajada ze smakiem. Cóż więcej powiedzieć… Może po prostu „eet smakelijk”.

święto matjasa
Oryginalny holenderski matjas gotowy do spożycia.

NO TO KIEDY TO ŚWIĘTO

Zapomnieć nie mogę, śpieszę poinformować… Święto matjasa w 2019 roku odbędzie się 15 czerwca, czyli już jutro. Kupujcie bilety lotnicze, rezerwujcie hotel. Spróbujcie u źródeł, jak smakuje prawdziwy matjas. Więcej informacji znajdziecie <<TUTAJ>>.

ZOBACZ MOJĄ RELACJĘ ZE ŚWIĘTA MATJASA Z ROKU 2016 <<TUTAJ>>.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *