Schweizerhaus, jedna z najpopularniejszych wiedeńskich restauracji już w najbliższy weekend wystartuje po przerwie zimowej w nowy sezon 2019. Jak co roku 15 marca o godzinie 11-stej przed bramą restauracji pojawią się zapewne tłumy chętnych i spragnionych zjedzenia firmowej golonki i popicia jej słynnym piwem Budweiser.

SCHWEIZERHAUS MIEJSCE Z TRADYCJĄ

Restauracja Schweizerhaus zlokalizowana jest w centrum wiedeńskiego parku rozrywki na Praterze. Pierwsze zapiski o jej istnieniu pochodzą z roku 1766, kiedy to w miejscu tym miała znajdować się chata myśliwych przywiezionych przez Habsburgów prosto ze Szwajcarii. Ci mieli polować dlań i dziczyzną ich raczyć. W roku 1800 chatkę przemianowano na „Zur Tabakspfeife”, ponieważ była miejscem spotkań palaczy. Palenie tytoniu w owym czasie w dobrym towarzystwie było zabronione, więc taka chatka była idealnym schronieniem dla amatorów dymka. W 1868 roku w miejscu karczmy powstała szwajcarska mleczarnia, która kilka lat później przyjęła nazwę używaną do dzisiaj, czyli Schweizerhaus.

schweizerhaus zdjęcie historyczne


KARL KOLARIK WKRACZA DO GRY

W roku 1920 młody wiedeński rzeźnik z pomocą swoich rodziców przejął Schweizerhaus i od tej pory w tym miejscu zaczęły się dziać rzeczy niespotykane jak na tamte czasy. Karl Kolarik zaskoczył wszystkich sposobem i formą serwowania jedzenia. Jako jeden z pierwszych zaczął serwować cieniutko krojone, smażone ziemniaki (czipsy ziemniaczane), grillowane kiełbaski i puszyste placki ziemniaczane. Jego przekąski były sycące, ciekawie podane, smaczne. Interes zaczął sie kręcić bardzo dobrze. Brakowało tylko jednego.

BUDWEISER DOPEŁNIA OFERTĘ SCHWEIZERHAUS

W roku 1926 Karl Kolarik przebywając akurat z wizytą w Czechach „odkrył” oryginalne piwo Budweiser Budvar. Podczas kolejnej podróży do Czech spontanicznie kupił całą ciężarówkę Budweisera i przywiózł ją do Wiednia. W ten sposób czeskie piwo uzupełniło ofertę Schweizerhaus. Od razu piwo stało sie prawdziwym hitem, a Karl od tej pory stał się jego importerem na masową skalę. Piwo Budweiser do dzisiaj znajduje się w ofercie Schweizerhaus i jest jedną z ikon tej restauracji. Opracowano nawet czteroetapowy sposób nalewania tego piwa, aby postawione przed klientem miało wspaniałą, gęstą pianę.

w ogródku piwnym w wiedeńskim schweizerhaus


SCHWEIZERHAUS NAJWĘKSZY OGRÓD GASTRONOMICZNY

Obecnie restauracja Schweizerhaus oferuje przestrzeń dla 2400 gości, w tym 650 w pomieszczeniach i około 1700 w ogrodzie na świeżym powietrzu. Ogród gastronomiczny ma imponującą powierzchnię 3200 metrów kwadratowych. Ten swoisty ogród piwny podzielony jest na mniejsze obszary nazywane od dzielnic Wiednia. Celem tej struktury jest przede wszystkim ułatwienie orientacji w obrębie ogródka piwnego. I dla kelnerów, i dla szacownych gości.

schweizerhaus w całej okazałości


GOLONKA BUDWEISER I CO JESZCZE

Prawdziwym daniem firmowym Schweizerhaus jest pieczona golonka. Wielka, jak arbuz, podawana na tacy i rozkrawana przy gościu w taki sposób, aby ukazać kość. Golonka jest soczysta, miękka, z cudownie chrupiącą skórką. Do golonki kufel Budweisera to rzecz absolutnie obowiązkowa. Czeski i słowacki „trop” Karla Kolarika można również odnaleźć w innych potrawach serwowanych tutaj. W menu znajdują się m.in. np. gulasz wołowy ze Znojma (znojmieński) podawany z knedlami, czy kapuśniak słowacki.

Oczywiście nie brakuje lokalnych dań rodem z Wiednia. Jest wiener schnitzel, są wiedeńskie flaczki. Nadal można tutaj zamówić puszyste placki ziemniaczane podawane z … czosnkiem oraz słynne czipsy ziemniaczane Karla Kolarika. Poza tym w menu znaleźć można smażony filet z dzikiego karpia z Dolnej Austrii, czy pierogi z owczym serem. Są także kluseczki z masłem i makiem na słodko i parę innych ciekawych dań.

duża pieczona golonka na desce obok kufel jasnego piwa


REZERWOWAĆ CZY NIE

W sezonie w restauracji Schweizerhaus w weekendy ścisk jest potworny, atmosfera swobodna, ale o stolik trudno. Lepiej taki zarezerwować. Pamiętać jednak należy, że z powodu dużego ruchu w restauracji rezerwacje stolików możliwe są jedynie powyżej 4 osób i … tylko do godziny 19-stej. Nie spodziewajcie się tutaj, że będziecie obsłużeni po królewsku, a dania będziecie wybierać przez długie minuty. Na zastanawianie się czasu nie ma, kelnerzy biegają, jak opętani (Schweizerhaus zatrudnia 125 osób), a na zamówienie nieraz trzeba długo czekać. Gdy jednak odpuścicie nerwy będziecie mogli rozkoszować się swobodną atmosferą tutaj panującą. A potem ze smakiem rzucicie się na najlepszą na świecie golonkę i kufel zimnego Budweisera…


Zobacz krótki film z otwarcia Schweizerhaus 15 marca 2018.


Oficjalna strona Restauracji SCHWEIZERHAUS <<TUTAJ>>.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *