Pierogi z kaszą gryczaną z dodatkiem twarogu polewane masłem i/lub kwaśną śmietaną to jedno ze sztandarowych dań lubelszczyzny. Ja jednak zamiast twarogu proponuję dodać sera z niebieską pleśnią, ale jeżeli taki rodzaj sera jest Ci zbyt wytrawny możesz dodać np. fety. Oczywiście zrobienie pierogów w sposób tradycyjny z polskim twarogiem ujmy nie przyniesie. Bez względu na rodzaj sera (który jest tutaj jedynie dodatkiem) jestem przekonany, że polubicie te pierogi.


PIEROGI Z KASZĄ GRYCZANĄ Z SEREM SKŁADNIKI

200 gramów kaszy gryczanej;
1 duża cebula;

Kuchnia Tomka

Tylko sprawdzone przepisy

⇒Uzyskaj dostęp do wszystkich przepisów kulinarnych na 7 dni za 10 PLN

lub

⇒Uzyskaj dostęp do wszystkich przepisów kulinarnych na 30 dni za 20 PLN

lub

⇒Zakup abonament z dostępem do wszystkich przepisów kulinarnych na 90 dni za 50 PLN

Zaloguj się lub Kup dostęp
Sprawdź Kup dostęp
Anuluj

Kuchnia Tomka

Tylko sprawdzone przepisy
Uzyskaj dostęp do wszystkich przepisów na 7 dni za 10,00 PLN. Sposób zapłaty: przelew Dotpay

Podaj swój email, aby uzyskać kod dostępu.

Sprawdź
Kup dostęp terazZapoznaj się z Regulaminem sprzedaży https://www.kuchniatomka.pl/regulamin-sprzedazy

Kuchnia Tomka

Tylko sprawdzone przepisy
Uzyskaj dostęp do wszystkich przepisów na 30 dni za 20,00 PLN. Sposób zapłaty: przelew Dotpay

Podaj swój email, aby uzyskać kod dostępu

Sprawdź
Kup dostęp terazZapoznaj się z Regulaminem sprzedaży https://www.kuchniatomka.pl/regulamin-sprzedazy

Kuchnia Tomka

Tylko sprawdzone przepisy
Wykup abonament i uzyskaj dostęp do wszystkich przepisów na 90 dni za 50,00 PLN. Sposób zapłaty: przelew Dotpay

Podaj swój email, aby uzyskać kod dostępu

Sprawdź
Kup ABONAMENT terazZapoznaj się z Regulaminem sprzedaży https://www.kuchniatomka.pl/regulamin-sprzedazy
Anuluj

10. Z podanej ilości składników wychodzi około 40 pierogów.

lepienie pierogów

11. Gotuj pierogi na wolnym ogniu we wrzącej wodzie przez 3 minuty od ich wypłynięcia.

PIEROGI Z KASZĄ gryczaną z serem


PIEROGI Z KASZĄ GRYCZANĄ Z SEREM

Podawaj okraszone stopionym masłem lub gęstą, kwaśną śmietaną.

talerz okraszonych skwarkami pierogów


Wolisz jednak PIEROGI RUSKIE? Przepis znajdziesz <<TUTAJ>>.


5 thoughts on “PIEROGI z KASZĄ gryczaną z serem”

  1. Jasne, że chciałabym linka do kulinarnej mapy. Bardzo ładnie proszę 🙂
    dagnal@op.pl
    Nie mogę znaleźć Twojego maila na blogu. Więc może mi prześlesz na mój adres. Lub po prostu tutaj wkleję link do cebularzy.

  2. dzięki za wspaniały i smakowity opis 🙂 oczywiście bardzo proszę o link albo maila z przepisem na cebularza. Już tyle o nim słyszałem, że chyba wybiorę się w lubelskie tylko po to, żeby go spróbować 🙂 O moim ulubionym pierogu gryczanym nawet nie wspomnę… dysponuję niezwykle ciekawym pdf-em o nazwie „kulinarna mapa lubelszczyzny”, chętnie ci prześlę na maila, jeśli wyrazisz zainteresowanie.
    pozdrawiam 🙂

  3. Myślałam, że przemyślę w ciągu dnia dokładnie sprawę i udzielę wyczerpującej odpowiedzi, jednak nie miałam dzisiaj w pracy sekundy wolnej. A ponieważ jutrzejszy dzień nie zapowiada się lepiej, więc napiszę teraz, chociaż może troszkę „po łebkach”.
    Generalnie, jak byłam dzieckiem, w Biłgoraju gotowało się z tego, co było pod ręką. A ponieważ mieliśmy ogród i sad wiśniowy, w pobliżu las a naprzeciwko domu mini łąkę, królowały pierogi/kluski z jagodami (nie borówkami, bo tym mianem w moich rodzinnych stronach określano zupełnie inne owoce :), zupa jagodowa, kluski/pierogi z wiśniami, zupa wiśniowa itd. Aha. Ze słodkich dań jeszcze jabłczanka, chyba moja (w tamtych czasach) ulubiona zupa, gdyż babcia zawsze ją podawała z ziemniakami z cebulką, a ja za ziemniaki zawsze mogłam dać się zabić. Rwaliśmy często szczaw na szczawiową, poza tym podawane były jarzynówki. Ale to nic jakiegoś dla regionu szczególnie charakterystycznego… Z ciekawostek babcia czasem gotowała kulaszę, czyli mąkę razową gotowaną z wodą do uzyskania konsystencji gęstego budyniu. Obowiązkowo serwowaną z masełkiem smażonym. Pyszne to było 🙂 W każdy czwartek od godziny 22:00 kupić można było w piekarni gorące, pachnące cebularze. Zawsze z babcią chodziłyśmy wieczorkiem po te placki, a po powrocie smarowałyśmy je masłem, które błyskawicznie się roztapiało, i miałyśmy przewspaniałą kolację. Zresztą nie tylko my, bo chętnych do jedzenia było wielu 🙂 Metodą prób i błędów znalazłam w sieci przepis, który po części oddaje smak tamtych biłgorajskich cebularzy. Mogę podlinkować (lub przesłać na maila, jeżeli nie chcesz na blogu zamieszania). Chociaż oryginał jest chyba nie do odtworzenia. Ale może się mylę 🙂 Babcia smażyła też placki twarogowe- całkiem niezłe. Zwłaszcza, że po całym dniu biegania po dworze byliśmy, jako dzieci, mega głodni. Specyfiką kuchni mojej najbliższej biłgorajskiej rodziny było to, że wszyscy potrawy przyrządzali „na oko”. A ponieważ i moja babcia, i mama już nie żyją, najprawdopodobniej nie będę miała więcej okazji do podpatrzenia oryginalnych receptur… To samo się też tyczy pieroga gryczanego- wiem, jak powinien smakować, ale jak go wykonać, nie mam, niestety pojęcia. Z przetestowanych przepisów z sieci nie byłam zadowolona. Mam jeszcze kilka na oku; jak się sprawdzą, też mogę się podzielić linkiem.
    Swoja drogą, pamiętam z dzieciństwa, że posiłki może były skromne, bez łososi pod pistacjowymi chmurkami, ale w każdym domu dwudaniowy obiad zawsze był (przynajmniej w mojej rodzinie i u koleżanek ). Teraz popularniejsze stały się fast foody, jedzenie z budek lub batony. Wiadomo, że trochę uogólniam, ale osobiście spotkałam się z nauczycielkami, które w klasie mają dzieci nie wiedzące, co to domowy obiad. Przerażające.
    Mam nadzieję, że choć trochę zaspokoiłam ciekawość związaną z kulinariami biłgorajskimi 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

  4. tzw. piróg biłgorajski, mhmm, uwielbiam. swego czasu można go było kupić w Krakowie, potem niestety gdzieś przepadł… jak tylko masz jakieś rodzinne przepisy z tamtych rejonów to proszę podziel się. to prosta ale pyszna kuchnia, taka od serca 🙂 takie właśnie uwielbiam najbardziej…

  5. Oj tak. Kasza gryczana była (jest?) bardzo popularna na Lubelszczyźnie. Chociaż z pierogów to chyba najczęściej przygotowywany był pieróg gryczany 🙂 Obowiązkowo w prodiżu (przynajmniej w mojej rodzinie i u sąsiadów) Nie udało mi się nikogo w Krakowie zarazić miłością do kaszy gryczanej… Więc z czasem coraz rzadziej tej kaszy używałam. Zwłaszcza, że mój związek z Biłgorajem też z upływem lat osłabł, niestety. Dobrze, że umieściłeś ten przepis na pierogi. Poodświeżam trochę w domu kulinarną tradycję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *