Kreta to moja ukochana wyspa. Ilekroć tutaj jestem czuje się, jak w domu. I nie jest to w moim przypadku li jedynie wyświechtane powiedzenie. Oto dość obszerna relacja z mojej wizyty na Krecie, a konkretnie w Chanii i jej okolicach. Oglądajcie, zachwycajcie się i … planujcie wizytę na tej rajskiej wyspie. Tak, Kreta to naprawdę rajska wyspa.

KRETA KULINARNIE

Kreta oferuje bogactwo przystawek tzw. mezedes. Czasami zjedzenie takich mezedes wystarczy za posiłek na cały dzień. W tawernach, czyli lokalnych restauracjach, w kartach można znaleźć nawet około 30 pozycji mezedes. Drobne rybki, smażone i jadane w całości to kolejny lokalny przysmak. Większe ryby tak, ale rzadziej, bo po prostu są drogie. Z mięs Kreta oferuje jagnięcinę i koźlinę. Tylko te zwierzęta hoduje się na Krecie z uwagi na uwarunkowania geograficzne. Ale uwaga, Kreta karmi fenomenalnie i łatwo o dodatkowe kilogramy na urlopie.

BOGACTWO WYBORU

Oczywiście są również importowane drób i wieprzowina. Słynne miody z orzechami włoskimi to kolejny rarytas. Z przypraw koniecznie suszone oregano (więcej o kreteńskim OREGANO dowiesz się <<TUTAJ>>), ale i tymianek. No i na koniec posiłku zawsze kieliszek domowej raki. Kreta zadba o Wasze podniebienia.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *