Grill ze smakiem to według mnie taki zróżnicowany pod względem zarówno stosowanych produktów, jak i łączenia różnych smaków. Jasne, można od razu wrzucić wszystko na ruszt, grillować równocześnie, a potem podać wszystko na stół i zajadać. Efekt tego jest jednak zwykle opłakany. Zanęceni niesamowitym zapachem pieczystego rzucamy się na jedzenie, by po chwili być kompletnie przejedzonymi. Większość grillowanych smakołyków smutno zalega na stole, część z nich zapewne wyląduje na koniec w koszu.

GRILL ZE SMAKIEM CZYLI CELEBRUJ ŻYCIE

Na Krecie popularnym jest powiedzenie „siga, siga”, co oznacza po prostu „powoli”. I tak właśnie proponuję Wam spędzić wolny dzień przy grillu. Jedzenie wybrać należy starannie planując kolejność jego przyrządzania i podawania. Najpierw jakieś warzywo, potem mięso i owoce morza – co kto woli. Starym harcerskim zwyczajem zacząć jednak należy od szklaneczki czegoś na wzmocnienie. Może to być aperitif, te jednak dla mnie na upały są za ciężkie. Kruszon, sekt, prosecco czy też nawet szampan (a co!) będą najlepszym przyjacielem na początek. Który z tych trunków wybrać dowiesz się <<TUTAJ>>.

kruszon
Kruszon – lekki napój alkoholowy na upalne dni

WARZYWA NA START

Jednym z moich ulubionych warzyw na grillu są ziemniaki. Kupuję takie duże, podłużnego kształtu, a następnie kroję je na półcentymetrowej grubości plasterki. Smaruję odrobiną oliwy i kładę na ruszt. Elektryczny ruszt, bowiem tylko on gwarantuje mi grzanie ziemniaków z obu stron jednocześnie. Kieliszek sekta, 15 minut grillowania, gotowe. Ziemniaki solą morską gruboziarnistą potraktować należy i obowiązkowo suszonym oregano. Prawdziwy koneser doda jeszcze masło czosnkowe.

Ponieważ warzyw nigdy za wiele na ruszcie ląduje również cukinia i papryka. Oba warzywa świeże, grilluje się naprawdę krótko. Skropić oliwą, posypać solą morską… Trudno o lepszy smak.

GRILL ZE SMAKIEM CZYLI MIĘSO BYĆ MUSI

Karkówka i kiełbasy wieprzowe to symbole polskiego grillowania. Ok, są pyszne, racja, ale ja proponuję Wam coś odrobinę innego. Biała, surowa kiełbasa, świetnie doprawiona czosnkiem i majerankiem nadaje się przecież nie tylko do gotowania, czy na żurek. Wyjmijcie mięso z flaka, podzielcie na kilka porcji, uformujcie małe kotleciki. Dla łatwiejszego grillowania możecie je nadziać na patyczki do szaszłyków. Wyglądają jak kebaby, prawda? Chwila grillowania i gotowe. Smak z rusztu zbierze grecka (lub inna) pita bądź kromka chleba. Do zestawu niech dołączą <<TZATZIKI>> lub ajvar, drobniutko posiekana biała (łagodna) cebula oraz sałatka z pomidorów.

cevapcici na talerzu
Cevapcici podane z ajvarem i dipem koperkowym

OWOCE MORZA DLA KONESERÓW

Gdy podniebienia Wasze bardziej wysublimowane lub gościom chcecie zaimponować możecie przygotować grillowane krewetki i podać ze szparagami z rusztu. Oba składniki należy potraktować odrobiną oliwy, a następnie krótko grillować. Najpierw oczywiście szparagi, bo po krewetkach płyta bądź ruszt nadawać się będą jedynie do mycia. Krewetki użyłem surowe i takie w całości wrzuciłem na ruszt. Smakują bosko, lecz zdradzę Wam, że obrać je z pancerzyków (gdy grillowane w całości) jest prawdziwą gehenną.

CO DO PICIA

Woda mineralna zawsze na stole być powinna, do tego alkohol koniecznie. Z piwem bym uważał, bo ileż można. Wino zawsze znakomicie nada się do posiłku podkreślając jego smak. By alkohol jednak nie zaszumiał, a organizm był jednak „nawodniony” proponuję Wam <<KRUSZON>> na stole postawić. Jeden, potem drugi, a nawet trzeci. Kawa na upał tylko mrożona. Domowa oczywiście. Coś mocniejszego tylko i wyłącznie po obfitym posiłku w ilości śladowej. Na lepsze trawienie.

Jedzcie smacznie i popijacie, ale z umiarem. Celebrujcie życie i cieszcie się nim, bo drugiej szansy pewnie nie będzie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *