Gęsina na św. Marcina być musi. Tak nakazuje tradycja, tak nakazują nasze babcie i matki. I tak nakazuje dobry smak. 11 listopada za pasem. To wielki dzień, dzień Św. Marcina, Dzień Niepodległości w Polsce (jak dla mnie największe święto państwowe w naszym kraju) oraz urodziny mojej mamy. Na 11 listopada nie może być inaczej, należy dochować tradycji i upiec gęsinę. Nie oszczędzajcie w tym dniu na gęsi, kupcie najlepszą. Poniżej kilka informacji na temat samych gęsi, jak i sposobu ich przyrządzania. Jeżeli macie swoje spostrzeżenia, sposoby, metody, triki przy przyrządzaniu gęsiny itp podzielcie się nimi w komentarzach.  Jaka jest najlepsza i jak ją przyrządzić? Zapraszam do lektury.

GĘSINA NA ŚW. MARCINA

1. Najlepszą polską gęsią jest gęś owsiana, biała kołudzka. To gęś hodowana w Kołudzie Wielkiej, karmiona na 3 tygodnie przed ubojem owsem (stąd również nazywana owsianą). Najlepsza do pieczenia to taka 3,5-4,5 kilogramowa sztuka.

2. Gęsi to mądre ptaki. Ich hodowla musi odbywać się na świeżym powietrzu (inaczej gęsi nie będą jadły), a same ptaki wyskubują tylko najlepszą trawkę 😉 To dzięki temu później możemy docenić na stole wspaniały smak ich mięsa.

3. Gęś najlepiej kupić świeżą, są dostępne jesienią, właśnie przed Św. Marcinem. Gęś nie jest tania, ale z takiej dużej sztuki otrzymasz naprawdę sporo mięsa oraz dużo gęsiego smalcu. Ten ostatni jest znakomity ze względów zdrowotnych, jak i kulinarnych, można go przechowywać w lodówce nawet pół roku. Oczywiście zamiast świeżej można kupić gęś mrożoną, która nic nie traci na wartości. Warto jednak w takim przypadku sprawdzać na opakowaniu rok uboju. Może się bowiem okazać że gęś, którą trzymacie w ręku i ma bardzo okazyjną cenę została zamrożona dwa lata temu i tak jest przerzucana przez dwa lata ze sklepu do sklepu, z chłodni do chłodni. Niektórzy kupują gęś świeżą i od razu mrożą na kilka dni, by potem przez kolejne dwa dni rozmrażać ją w lodówce. Ponoć dzięki takiemu zabiegowi mięso gęsi kruszeje.

gęsina na św. Marcina
Gęś gotowa do pieczenia

4. Aby gęsie mięso było soczyste gęś od chwili uboju musi poleżeć kilka dni, aby mięso „odpoczęło” (darujcie, szczegóły pominę).

5. Aby uzyskać wspaniale chrupiącą skórkę gęsi pod koniec pieczenia należy polać ją niedużą ilością miodu lub przez ostatnią godzinę co jakiś czas polewać gęś wytopionym podczas jej pieczenia tłuszczem.

6. Klasycznymi przyprawami do gęsi są majeranek i hyzop. Te dwie przyprawy sprawiają, że gęsina jest bardziej strawna. Ciężkość sosu łagodzi zaś kwaskowatość, stąd jako obowiązkowy dodatek do gęsi występują jabłka winne, pomarańcze, czy też inne, kwaskowate owoce.

7. Dla amatorów smaków orientalnych radzi się zastosować jako dodatki sos sojowy, imbir i gwiazdki anyżu. To bardzo ciekawa i świetnie pasująca do gęsi kompozycja przypraw.

Jak upiec gęś, aby była soczysta, pyszna i miała wspaniałą, chrupiącą skórkę dowiesz się <<TUTAJ>>.

świeża gęś


3 thoughts on “GĘSINA na św. MARCINA by tradycji dochować”

  1. A więc wszystkie drogi prowadzą do Selgrosa 🙂 Polecałeś ten sklep również odnośnie ryb. Kurczę, jak on mi jest nie po drodze. Grr. Może się w sobotę zmobilizuję, bo dzień wolny. A cenowo w sumie i tak jest się mocno „do przodu” przy zakupie takiej gęsi. Skoro można uzyskać 1kg smalcu, w układzie gdy 300gr w sklepie kosztuje ok 20zł, to sam ptak wychodzi za pół darmo 🙂
    Dziękuję za odpowiedź 🙂

  2. @Rachela: powiem Ci, że najpewniejszym źródłem zakupu świeżych i mrożonych gęsi od jakiegoś roku jest Selgros. Świeża gęś kosztuje tam około 20 PLN za kilogram, a w sprzedaży są właśnie takie pomiędzy 4-5 kg. Sprawdzone, mogę polecić. Co prawda nie mają tam białej kołudzkiej (o tę coraz trudniej w Polsce…), ale są owsiane, a to najważniejsze. Koniecznie upiecz gęś, bo to wspaniałe zdrowe i pyszne mięso. Parę lat temu nikt u mnie nie chciał tego jeść, a teraz wszyscy się proszą na tę gąskę 🙂 A poza tym z takiej gęsi będziesz miała z kilogram gęsiego smalcu. Akurat na całą zimę z zastosowaniem do wszystkiego.

  3. Mam już biały mak na rogale świętomarcińskie. O gęsi jakoś nie pomyślałam. Gdzie w Krakowie kupujesz gęsi? Jakoś nigdy mi się nie rzuciły w oczy… Teściowa zamawiała przez Internet, ale marna ta gęś była. Jak taki wybidzony kurczak :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *