Drugi luty. Rok w rok. Właśnie w tym dniu w małym amerykańskim miasteczku Punxutawney świstak imieniem Phil, jak zresztą każdego ranka, zaraz po przebudzeniu się leniwie wychodzi ze swej norki. W przeciwieństwie jednak do pozostałych dni w roku właśnie 2 lutego tłum gapiów wpatruje się z zaciekawieniem, czy za świstakiem pojawi się cień.

DZIEŃ ŚWISTAKA

Jeżeli za świstakiem pojawi się cień oznacza to niechybnie, że zima potrwa jeszcze 6 tygodni. W przeciwnym wypadku będziemy świadkami wczesnej wiosny. Jak można przewidzieć ta sympatyczna, doroczna tradycja nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Raczej należy ją traktować jako sympatyczne spotkanie lokalnej społeczności.

kadr z filmu dzień świstaka


DEJA VU

Aby zrelacjonować taki poranek w „Dzień świstaka” zarozumiały prezenter pogody jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych Phill Connors udaje się do Punxutawney. Jest wściekły, że on – „gwiazda” małego ekranu musi jechać na prowincję, aby relacjonować jakiś idiotyczny spektakl ze świstakiem w roli głównej. Jedynym jego marzeniem jest, aby wrócić stamtąd jak najszybciej. Niestety dla niego wpada tam w pętlę czasu. Codziennie budzi się w Punxutawney i codziennie jest 2 luty… Początkowa wściekłość z tego powodu przeradza się w bezsilność, a potem w … coś wyjątkowego. Phil poznaje walory życia, o których już dawno zapomniał. A może ich nawet nie znał? W Punxatuwney odmieni się jego życie.

kadr z filmu dzień świstaka


ZAPRASZAM NA FILM

Powyższy opis nie dotyczy moich fantazji, a jest streszczeniem znakomitej komedii „Dzień świstaka”. Film ten powstał w 1993 roku i od razu wybrany został komedią roku w Wielkiej Brytanii. W rolach głównych brylują znakomita i piękna Andy Mc Dowell oraz jak zwykle perfekcyjny Bill Murray. Akcja filmu umiejscowiona jest właśnie w Punxutawney, a osnową fabuły są wydarzenia „Dnia świstaka”. Zachęcam Was do obejrzenia tego filmu, bo jest zabawny i bardzo sympatyczny. To pożytecznie spędzony czas przed telewizorem. Coś, co w dzisiejszych czasach staje się rzadkością. Dobrej zabawy.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *