Chrupiący podpłomyk alzacki flammkuchen to błyskawiczne i baaardzo smaczne jadło. Ten cienki placek z mąki i wody powstał w Alzacji, krainie położonej we wschodniej Francji. Gdy francuski wieśniak chciał upiec chleb najpierw musiał porządnie rozgrzać piec. Termometru nie miał; za niska temperatura pieca mogła wypiek zmarnować, za wysoka chleb spalić. By sprawdzić, czy piec jest już właściwie rozgrzany i można wkładać chleb wieśniak najpierw formował z pozostałej mąki i wody cieniutki placek i wrzucał go do tegoż pieca.

PODPŁOMYK ALZACKI OGNIEM OSMAGANY

Gdy placek po około minucie był upieczony był to znak, że piec jest OK i można przystąpić do pieczenia chleba. Z czasem dosyć żmudne i długotrwałe pieczenie chleba zastępowane było coraz chętniej przez przygotowanie właśnie tego podpłomyka. Robiło się go znacznie szybciej, a na wierzch nakładało się to, co było w domu „na stanie”. Nazwa flammkuchen (z franc. tarte flambee) oznacza „osmagany ogniem”. Taki też właśnie ma być ten alzacki podpłomyk, czyli mocno rumiany na brzegach od płomieni ognia. „Pierwszym z pierwszych” alzackich podpłomyków był taki z dodatkiem <<creme fraiche>>, cebuli i boczku. To bardzo, bardzo alzacka wersja.

podpłomyk alzacki

Dzisiejszy flammkuchen zmienił nieco swoje oblicze, ale nadal smakuje fenomenalnie.


TRADYCJA ZOBOWIĄZUJE

Dzisiaj flammkuchen są niezwykle chętnie jadane po obu brzegach Renu, zarówno w Niemczech, jak i we Francji. Takie podpłomyki jadłem w szwajcarskiej Bazylei, francuskim Strasburgu, ale i w niemieckiej Kolonii (w każdym z tych miejsc wyglądał on nieco inaczej). Jak widać, „rozrzut” jest dość spory, ale nie ma się co dziwić. Alzackie podpłomyki są uwielbiane przez wszystkich. Przez restauratorów, dla których to sposób na łatwy zarobek (tanie składniki, szybki wyrób), i przez klientów, bowiem smak flammkuchen jest niezrównany, a cena na każdą kieszeń.

podpłomyk alzacki

Gdzieniegdzie można jeszcze nabyć alzacki podpłomyk w wersji oryginalnej.


NA JARMARKU I W RESTAURACJI

Flammkuchen dostępne są w restauracjach stanowiąc odrębną pozycję w kartach. Każda z restauracji ma przynajmniej kilkanaście rodzajów podpłomyków każdy z innymi dodatkami. Ten pyszny alzacki podpłomyk jest również obowiązkowo dostępny na jarmarkach przedświątecznych. Tam przygotowywany jest tak, jak należy. W prawdziwym piecu. Bo tam, gdzie tradycja zobowiązuje nie chodzi się na skróty.

Wypiek flammkuchen na jarmarku przedświątecznym w Bazylei.


Z flammkuchen jest trochę, jak z pizzą. Można go przygotować bardzo łatwo i błyskawicznie, a dodatki do niego są właściwie nieograniczone. Jedno jest pewne. Czego nie dodasz i tak będzie smakować rewelacyjnie.


Przepis na podpłomyk alzacki znajdziesz <<TUTAJ>>.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *