zupa krem ze szparagów

Zupa krem ze szparagów to zupa sezonowa, to oczywiste. Akurat maj i czerwiec w naszym klimacie szparagami stoi, wykorzystać zatem je trzeba, by nie żałować. Bo następne będą dopiero za rok. Oczywiście można zimą kupić np. szparagi peruwiańskie, tylko pytam się… po co. Pamiętajcie, że najlepsze, najzdrowsze i najtańsze są produkty lokalne i sezonowe. Tych, którzy natarczywie i zaczepnie dopytują się „dlaczego” odsyłam <<TUTAJ>>. A my zabierzmy się za szparagi.

ZUPA KREM ZE SZPARAGÓW

Szparagi to wdzięczne warzywo. Naprawdę można je podać na wiele sposobów. Im prościej, tym lepiej choć z drugiej strony przynajmniej ja nie mam problemów z eksperymentowaniem z nimi. Na przykład mój krem ze szparagów robię ze szparagów białych, ale  z dodatkiem szparagów zielonych. Powiem Wam, kurcze, to jest bomba. Musi być sporo gałki muszkatołowej, oczywiście świeżo startej. Znakomicie delikatny smak szparagów podkreślą domowe grzanki – przepis na takie idealnie pasujące do tej zupy znajdziecie <<TUTAJ>>.

NA DOMOWYM WYWARZE

By Wasz krem ze szparagów, ale i przecież inne domowe polewnice smakowały, jak należy miejcie zawsze bazę do nich gotową i choćby zamrożoną. Domowy wywar jarzynowy można zrobić raz na czas w ilości kilku litrów i pomrozić np. po 0,5 lub 1 litra (jak go zrobić dowiesz się <<TUTAJ>>). Gdy tak zrobicie przygotowanie każdej zupy w domu będzie pestką, a czas ich przygotowanie będzie identyczny z odgrzaniem „gotowca” w mikrofali.

No i poza tym uwierzcie, takiej zupy, jak ten krem ze szparagów w „gotowcach” nie kupicie. Nie zwlekajcie zatem, biegnijcie po szparagi i róbcie sobie dobrze. Na przykład kremem ze szparagów według przepisu, który ukryłem dla Was <<TUTAJ>>. Jedzcie smacznie, zdrowo, cieszcie się życiem i dobrym jedzeniem. Bo ponoć drugiej szansy nie będzie 😉


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.