Zielono mi, czyli dzisiaj dwa słowa o tym, jak zachować świeżość i aromat ziół. A świeże zioła to coś, co nie daje większości z nas spokoju. Pomidory owszem, da się w słoiki na zimę zapakować. To samo cukinię i inne warzywa. Mięsa toż to klasyka w słoikach. Ale zioła? No jasne, można po prostu mrozić. Ale co zrobić, gdy w środku lata chcemy świeże zioła pozostawić takimi bez mrożenia? I chcemy, by te kilka marnych dni nam służyły i mnie więdły…?

Co zrobić, by świeże zioła pozostały jak najdłużej … świeże?

ABY WCIĄŻ BYŁO ZIELONO MI

Problem, o którym piszę powyżej występuje zwykle ze zdwojoną siłą na „przednówku”. Wtedy też zielenina jest jeszcze bardzo słaba i szybko więdnie. Natka pietruszki, dymka, świeże cięte zioła z trudem dotrwają kolejnego dnia chyba, że zastosujesz prosty trik.

Przepłucz pęczek ziół pod bieżącą wodą, lekko otrzep i owiń w ręcznik papierowy. Tak przygotowana świeża zielenina przechowywana w lodówce wytrzyma dobrych kilka dni bez uszczerbku w wyglądzie, smaku i zapachu.

Poznaj prosty sposób na utrzymanie ziół w świeżości…

Drukuj przepis

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *