Tapas to czy pinchos ? A cóż to za pytanie… Tapas, to nic innego, jak słynne na cały świat, a serwowane na każdym kroku w Hiszpanii przekąski. Według jednej z legend zwyczaj ich jedzenia wziął się stąd, iż w gorącym, hiszpańskim klimacie do podanego kieliszka wina często lubiły dostawać się muszki (zresztą do dzisiaj tak jest…). Popularnym było zakrywanie zatem kieliszka wina czym popadnie, zwykle „tekturką”.

TAPAS TO CZY PINCHOS

Tak było do czasu, gdy jeden z karczmarzy wpadł na pomysł, aby na takiej „pokrywce” (to właśnie oznacza wyraz tapas) kłaść kawałki jedzenia do pogryzania przy lampce wina (w krajach basenu Morza Śródziemnego nie praktykuje się zresztą picia alkoholu bez jedzenia…)

Szynka dojrzewająca, ser Manchego, sałatka z owoców morza, wino, chleb, widok na morze… Taki zestaw ma sens.

Dzisiaj bez tapas Hiszpania by nie przeżyła; są ich setki rodzajów. Może to być pokrojony w grube plastry ser, cieniutko pokrojona szynka serrano, smażone plasterki aromatycznej chorizo, sałatka ze świeżych owoców morza, różne aromatyczne przekąski z rybą, mięsem czy warzywami.

TAPAS – JESZCZE PRZEKĄSKA, CZY JUŻ OBIAD

Dużą zaletą tapas są ich ceny; za niewygórowaną kwotę można co nieco przekąsić i wypić lampkę wina, leniwie spędzając czas w cudownym, hiszpańskim klimacie. Są również wersje obiadowe tapas, chociaż brzmi to może nieco jak oksymoron. Otóż każdy tapas można zamówić w znacznie większej porcji, obiadowej właśnie, za odpowiednio wyższą cenę. Myślę, że takie rozwiązanie jest idealne zarówno dla restauratorów, jak i konsumentów.

Zestaw czterech pinxos ze szklaneczką piwa – idealny lunch w majorkańskiej Alcudii.

Ale wróćmy do tematu… tapas to, czy pinchos? Tapasy opisałem powyżej, pora na pinchos.

PINCHOS NIEJEDNO MA IMIĘ

Pinchos, czy też inaczej pinxos to po prostu baskijski, czy też balearski odpowiednik tapas. Różnica, przynajmniej na Majorce, jest taka, że wszystkie dodatki „lądują” na … kromce bagietki. Niesłusznie zatem drzewiej jeden z jurorów polskiego Masterchefa pastwił się nad uczestnikiem, że kładzie grillowaną sardynkę na kromce bagietki i serwuje jako tapas.

A co może być na takich pinchos? Na przykład kawałek tortilli, na niej papryka i ogórek, lub podana z karmelizowaną cebulą i jajkiem sadzonym mała grillowana kiełbaska paprykowana (odpowiednik chorizo), lub z sałatka rosyjska – tak na Majorce nazywa się sałatkę jarzynową podobną do naszej, krajowej jarzynowej, lub z pieczone mięso, szynka dojrzewająca i smażona papryka..

A zatem… czy tapas to czy pinchos – jak widzicie, smakować będzie zawsze wybornie. Jeżeli chcesz poczuć klimat Majorki obejrzyj moją relację <<TUTAJ>>.

Do zobaczenia w słonecznej Hiszpanii…


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *