węgierskie leczo

Prawdziwe węgierskie leczo jest bardzo często masakrowane przez całą rzeszę „kucharzy”. Rozgrzeszając ich trochę przyznać trzeba, że w restauracjach na Węgrzech trudno jest leczo w karcie menu znaleźć. Szczególnie, gdy mówimy o miejscach turystycznych. Tu dominują perkelty i zupa gulaszowa. Są również wszelkiego typu dania mięsne (w tym z dziczyzny), lecz o leczo raczej nikt nie pyta. Bo któż mając w zanadrzu flagowe mięsne dania węgierskie zamówi po prostu leczo, czyli bardzo gęstą warzywną papkę…  Na mojej stronie znajdziecie już przepis na <<LECZO>> – ten poniższy różni się w zasadzie jedynie dodatkowym przesmażeniem kiełbasy i papryki przed ich dalszą obróbką. W obu przypadkach węgierskie leczo według oryginalnego przepisu jest po prostu nieziemskie.

 

WĘGIERSKIE LECZO

SKŁADNIKI:

  • 5-7 sztuk białej, podłużnej papryki;
  • 50 gramów wędzonej słoniny (najlepiej z mangalicy);
  • 4 pomidory;
  • 1 mała słodka, czerwona papryka;
  • ostra papryka;
  • duża cebula;
  • 150 gramów kiełbasy (np. dobra parówkowa lub typu podwawelskiej, czy śląskiej);
  • słodka, mielona papryka;
  • smalec wieprzowy z mangalicy;
  • sól, pieprz;

 

PRZYGOTOWANIE:

1. Przygotuj wszystkie składniki.

węgierskie leczo

 

2. Sparz nacięte „na krzyż” pomidory, odczekaj 2 minuty, a następnie przelej bieżącą wodą. Zdejmij łatwo skórki z pomidorów.

węgierskie leczo

 

3. Papryki pozbaw gniazd nasiennych i białych błonek wewnętrznych. Opłucz pod bieżącą wodą i osusz ręcznikami papierowymi.

węgierskie leczo

 

4. Paprykę pokrój w niedużą kostkę, podobnie zrób z pomidorami. Alternatywnie pomidory możesz zetrzeć na dużych oczkach tarki.

węgierskie leczo

 

5. Kiełbasę również pokrój z niedużą kostkę.

węgierskie leczo

 

6. Cebulę obierz i pokrój w bardzo drobną kostkę. Słoninę posiekaj jak najdrobniej. Wszystko, co potrzebne do zrobienia leczo masz już gotowe.

węgierskie leczo

 

7. Na dużej patelni rozgrzej smalec wieprzowy i wrzuć słoninę. Smaż krótką chwilę na średnim ogniu, a następnie wrzuć cebulę. Smaż, aż cebula się zeszkli uważając jednocześnie, by nie spalić skwarków.

węgierskie leczo

 

8. Zdejmij patelnię z gazu i wsyp 2 łyżeczki mielonej, słodkiej papryki.

węgierskie leczo

 

9. Wymieszaj zawartość patelni, aż tłuszcz połączy się z papryką. Wstaw patelnię z powrotem na gaz. Dolej szklankę wrzątku i rozmieszaj wszystko, aż powstanie gęsta masa. Przelej zawartość patelni do garnka.

węgierskie leczo

 

10. Patelnię przetrzyj lekko ręcznikiem papierowym, postaw z powrotem na gaz i wrzuć na nią pokrojoną kiełbasę. Smaż chwilkę na większym ogniu, aż kiełbasa się lekko zrumieni. Wtedy przełóż ją do garnka z przygotowaną chwilę wcześniej bazą.

UWAGA: Kiełbasę smaż bez dodatku tłuszczu – wystarczy to, co się z niej wytopi.

węgierskie leczo

 

11. Nie myjąc patelni przesmaż na niej na niewielkiej ilości smalcu paprykę. Przesmażoną przełóż do garnka z leczo.

węgierskie leczo

 

12. Wlej do garnka tyle wrzątku, aby uzyskać żądaną gęstość leczo. Rób to z głową , bo zbyt duża ilość wody pozbawi danie całkowicie smaku.

węgierskie leczo

 

13. Wrzuć do garnka posiekane pomidory.

węgierskie leczo

 

14. Wsyp do leczo nieco ostrej, mielonej papryki, 1 łyżkę mielonej, słodkiej papryki oraz dodaj sól. Jeżeli masz do dyspozycji węgierską pastę paprykową (jest wściekle ostra i słona) soli nie dodawaj – doprawisz danie na końcu.

węgierskie leczo

 

15. Przykryj garnek pokrywką i gotuj węgierskie leczo na małym ogniu 10 minut.

węgierskie leczo

 

16. Do ostatecznego przyprawienia leczo zamiast soli, „veget” i innych tego typu cudów użyj najlepiej oryginalnej pasty węgierskiej, o której wspomniałem powyżej. Doskonale podkreśla ona smak węgierskich potraw takich właśnie, jak węgierskie leczo czy zupa gulaszowa.

węgierskie leczo

 

17. Węgierskie leczo podawaj z białym pieczywem. To znakomite danie z charakterem. No to kto reflektuje na miskę prawdziwego, węgierskiego leczo?

węgierskie leczo


Zobacz również

2 thoughts on “Prawdziwe WĘGIERSKIE LECZO oryginał”

  1. Dzięki za komentarz. Użyta przeze mnie kiełbasa jest oryginalną węgierską, dokładnie taką, jakiej używają do leczo Węgrzy. Że się nie rozlatuje to chyba widać na zdjęciach 😉 Poza tym zawsze jest wybór, można dać inną, o czym zresztą piszę w przepisie. Co do patelni i naczyń generalnie zgadzam się, że patelnie z różnymi powłokami są gorsze, aniżeli te żeliwne, czy np. naczynia gliniane. Prawda jest jednak taka, że mieć wybór jest dobrze. Ja używam zamiennie patelni w zależności od rodzaju dania, które przyrządzam. Np. na patelni metalowej, jakiej używa się w gastronomii wychodzi genialny sos, dzięki temu ze smażone na niej mięso lekko przywiera na początku. Znacznie jednak lepiej jest smażyć na patelni z powłoką mięso delikatne i np. panierowane. Poza tym nie czarujmy się, żeliwo jest ciężkie, a przede wszystkim trzeba o nie dbać regularnie, a nie każdemu się chce 😉 pozdrawiam

  2. Wszysto fajnie tylko ze taka kiełbasa sie nie nadaje ani zadna inna do smazenia gdyz jest tam zbyt duzo chemii (wypelniaczy i Bog wie czego) i toto sie wcale nie smazy tylko rozlatuje .Patelnia jesli juz to tylko zeliwna bez zadnej chemicznej powloki .
    No i ma byc tlusto 🙂 (tluszcz zwierzecy nie szkodzi a wrecz przeciwnie ,nie tyje sie tez od niego a od weglowodanow oraz tluszczy trans(duza zawartosc np w olejach roslinnych i margarynach)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *