PRAGA NA WEEKEND

Praga na weekend to pomysł znakomity. Odpowiadam tym samym już na wstępie na to w zasadzie retoryczne pytanie. Ostatni raz w tym mieście byłem 12 lat temu i pozostawiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Trochę jednak zazdrośnie patrzyłem na stolicę Czech, bo nie widziałem specjalnie różnicy pomiędzy jej atrakcjami, a atrakcjami „mojego” Krakowa, do którego takie tłumy nie ściągały.

PRAGA NA WEEKEND

Po tych 12 latach ponownie więc zawitałem do Pragi. I teraz zazdrości o Kraków już nie ma, bo to teraz już zupełnie inny poziom. Bo Praga pozostawiła Kraków w tyle i to daleko, daleko za sobą. Miasto rozkwita. Wspaniale funkcjonuje komunikacja (kto uważa, że Kraków ma dobrą to powiadam, że padł ofiarą szumu informacyjnego wydawanego z siebie przez krakowski Magistrat). Świetnie funkcjonują lokalne mikrobrowary, które warzą piwowarzy, a nie produkują masowi producenci. Praskie gospody wciąż serwują tradycyjne, czeskie dania, które cały czas trzymają poziom.

PRAGA NA WEEKEND

ZALEW TURYSTÓW

Nawet pomimo zalewu turystów Praga trzyma się dzielnie. Jasne, na Moście Karola, na Hradczanach, czy w ścisłym centrum króluje „chińszczyzna” – ot syndrom turystyki naszych czasów. Wystarczy jednak odejść kawałek od centrum miasta, by przekonać się, że żyje się w Pradze spokojnie, a wszystkie jest poukładane i działa, jak należy. Nie dziwię się, że sporo, coraz więcej osób ulega urokowi tego miasta, jego atmosferze.

PRAGA NA WEEKEND

Bo miasta tworzą ludzie. A Czesi są naprawdę OK. A Kraków? No cóż, pomimo jego rozbudowy zrobił się bardzo, ale to bardzo zaściankowy. Udać się na krakowski rynek, czy udać się na Kazimierz? Szczerze to wolę lecieć na weekend do Pragi, to zaledwie 40 minut samolotem…

PRAGA NA WEEKEND

Zobacz, jak można fajnie spędzić WEEKEND w PRADZE – relacja <<TUTAJ>>.


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *