Olej w głowie mieć – ale jaki, by rozumu stało? Dobre pytanie… Odpowiedź jest wbrew pozorom bardzo prosta. Otóż wybierz olej zdrowy, czyli …nierafinowany. Gdyby drzewiej znano możliwość rafinacji olejów zapewne staropolskie powiedzenie „ten to ma olej w głowie” jako określenie kogoś inteligentnego i rozumnego musiałoby być sprecyzowane lub brzmiało by inaczej. Bo z olejem rafinowanym rozumu to raczej ubywa…

Wystarczy prasa do wytłaczania oleju i … dobre ziarno. Nie trzeba fabryk, działu marketingu, kadr, HR, reklamy itp.. Olej nierafinowany z lnianki, czyli olej rydzowy to jeden z najzdrowszych olejów w ogóle.

Na przykładzie oleju rzepakowego wyjaśniam, w czym rzecz. Otóż olej rzepakowy jest ostatnio u nas reklamowany wręcz jako nasze dobro narodowe, symbol zdrowia i siły… A jaka jest prawda? Ano taka, że powszechnie sprzedawany u nas olej rzepakowy to OLEJ RAFINOWANY. Rafinacja mówiąc w skrócie to chemiczny proces, którego efektem jest uzyskanie bezbarwnej i bezsmakowej cieczy (trudno to nadal nazywać olejem…) pozbawionej jakichkolwiek wartości odżywczych, o długim terminie przydatności do spożycia i wysokiej temperaturze dymienia.

Po co rafinować coś, co jest naturalnie dobre? To proste. Żeby zarobić. Oleje rafinowane wytwarza się zwykle z tzw. wytłoczyn, czyli pozostałości po tłoczeniu na zimno oleju nierafinowanego.

Rafinacja jest wielostopniowym oddziaływaniem na olej temperaturą, wodą oraz chemikaliami… Oto te procesy:

Odśluzowanie to proces z udziałem kwasu fosforowego (i innych kwasów mineralnych i organicznych) oraz wysokiej temperatury. Na tym etapie usunięte zostają fosfolipidy (wraz z lecytynami, które m.in. przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego), składniki białkowe, chlorofil, wapń, magnez, żelazo i miedź.

Odkwaszanie. W tym procesie usuwane są wolne kwasy tłuszczowe, poprzez dodatek ługu sodowego (tj. wodnego roztworu wodorotlenku sodu), zachodzi reakcja hydrolitycznego zmydlenia.

Bielenie to proces, w którym olej poddawany jest oddziaływaniu substancji absorbujących takich jak: ziemia bieląca, krzemowa, węgiel aktywny czy tlenek glinu w temp ok 90°C. Usuwane zostają chlorofile, feofityny. Zachodzi zjawisko utleniania i izomeracji, na skutek którego powstają niebezpieczne dla zdrowia tłuszcze trans.

Dezodoryzacja (Odwanianie). Usuwane są związki smakowo-zapachowe poprzez destylację parą wodną w temperaturze 200-300ºC.

żródło: https://www.nierafinowane.pl/blog/proces-rafinacji-dlaczego-nierafinowane

A co można powiedzieć o oleju nierafinowanym, w tym przypadku rzepakowym? OLEJ RZEPAKOWY NIERAFINOWANY to olej tłoczony z najlepszych ziaren rzepaku za pomocą środków mechanicznych w niskiej temperaturze i tylko jeden raz; po krótkim „odpoczynku” od razu butelkowany. Ma piękny, złoty kolor i wyrazisty smak. Zdjęcia chyba oddają to, co trzeba…

Na zdjęciu: OLEJ RZEPAKOWY NIERAFINOWANY, tłoczony na zimno z ziaren rzepaku, za pomocą środków mechanicznych w niskiej temperaturze – ideał.

No to jak, to który olej wybieracie? Choć jeśli już macie olej w głowie wybór jest dość oczywisty 😉

Spróbuj, jak smakuje śledzik w nierafinowanym oleju rydzowym – przepis znajdziesz TUTAJ > .

Tomek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *