Nowy Jork w 7 dni - jak się przygotować, część 2

Nowy Jork w siedem dni to szalony pomysł. To miasto jest tak ogromne, że niektórym życia nie starcza, aby je ogarnąć. Tu żyje się bardzo szybko, w wielkim pędzie, jak w amoku. Powiedzenie, że Nowy Jork to miasto, które nigdy nie zasypia jest chyba najtrafniejszym określeniem jakiegokolwiek miasta na świecie. Bo Nowy Jork naprawdę nie zasypia nigdy. Jak zatem ogarnąć go w 7 dni? Ano da się, choć łatwo nie będzie.

Nowy Jork w 7 dni – jak się przygotować, część 2

Przed wyjazdem najistotniejszymi sprawami do załatwienia są: znalezienie noclegu, zakup biletu lotniczego, zaplanowanie pobytu, zakup karnetu zniżkowego na zwiedzanie, instalacja najpotrzebniejszych aplikacji na smartfona i zakup … wygodnych butów do chodzenia. Reszta jest nieistotna. Dzisiaj część 2 mini poradnika, czyli

ZAKUP BILETU LOTNICZEGO

Nowy Jork w 7 dni - jak się przygotować, część 2

Zakup biletu lotniczego to chyba najprostsza sprawa przy planowania wyjazdu do Nowego Jorku, bowiem połączeń z Europy do „Wielkiego Jabłka” jest bez liku. Z Krakowa z jedną przesiadką bilet kosztuje zwykle niewiele ponad 2.200 PLN. Gdy trafisz okazję każda cena poniżej 1800 PLN winna być „bukowana” natychmiast. W praktyce największą trudnością jest skorelowanie daty wyjazdy z ceną biletu i znalezieniem noclegu za rozsądne pieniądze.

MOŻE WYSZUKIWARKA POMOŻE

Dobrym wyjściem w tej sytuacji jest skorzystanie z usług wyszukiwarki połączeń www.skyscanner.pl, gdzie możesz we wskazanym przez Ciebie terminie ustawić alarm. Przy każdej zmianie ceny (zarówno w górę, jak i w dół) na wybrane przez Ciebie połączenie we wskazanym terminie otrzymasz e-maila. Gdy otrzymasz emaila z informacją, że cena w danym momencie osiągnęła oczekiwany przez Ciebie poziom natychmiast kupuj bilet, bo takie promocje trwają czasem zaledwie kilkanaście minut, nie dłużej. Oczywiście takich alarmów w skyscanner możesz ustawić wiele.

Nowy Jork w 7 dni - jak się przygotować, część 2

Miej na uwadze, że jeżeli data Twojego wyjazdu może być elastyczna staraj się na stronach przewoźników szukać tabelarycznego zestawienia połączeń – zwykle w takim przypadku ukaże Ci się widok całego miesiąc lub nawet kwartału z zaznaczeniem najniższych cen (opcja „wyświetl kalendarz niskich cen”).

TANIO, LECZ … BEZ WYGÓD

Na trasie za ocean coraz częściej pojawiają się bilety w cenach bardzo niskich i wcale nie ma w tym nic podejrzanego. Linie lotnicze po prostu w oferowanej cenie gwarantują Ci jedynie przelot bez: przydzielonego miejsca (otrzymasz miejsce losowe), bez posiłków w czasie lotu (oczywiście możesz potem zamówić jedzenie bezpośrednio na pokładzie, ale obsłużą Cię dopiero, gdy wydadzą posiłki dla pasażerów z wykupionymi posiłkami w cenie biletu…), bez bagażu pod pokład (co skutecznie uniemożliwi Ci przywiezienie masy rzeczy, które w Stanach są dużo tańsze, niż w Europie) itd itp.. Jeżeli jednak jesteś w stanie wszystko powyższe przeboleć i jakoś te „marne” 9 godzin przetrzymać (lub tak Ci się wydaje) szukaj biletów lotniczych bezpośrednio na stronie przewoźnika NORWEGIAN.

Nowy Jork w 7 dni - jak się przygotować, część 2

PŁACĘ I MAM ŚWIĘTY SPOKÓJ

Jasne, możesz też iść do agenta w biurze podróży i siedząc wygodnie w fotelu po prostu zażądać kupienia w Twoim imieniu biletu. W taki przypadku niemal zawsze dostaniesz bilet w cenie nominalnej, czyli relatywnie bardzo wysokiej (agent otrzymuje prowizję zależną od ceny biletu …). Oczywiście jeżeli nie czujesz się na siłach samemu (bądź samej) przeszukiwać internet w poszukiwaniu biletu w odpowiadającej Ci cenie jest to jakieś rozwiązanie, ale uwierz, lepiej będzie zaprosić obeznanego „z internetami” znajomego, zlecić mu to zadanie i postawić mu obiad w zamian. I tak wyjdzie taniej – no chyba, że znajomy okaże się strasznym żarłokiem.

Zakładam jednak, że bilet lotniczy uda Ci się zakupić w miarę sprawnie i bez większych problemów; jeżeli tak się stało Twoja podróż do Nowego Jorku rozpoczęła się już… teraz.


Część 1 <<NOCLEG W NYC>>

Część 3 <<ZAPLANOWANIE POBYTU>>

Część 4 zakup <<NEW YORK PASS>>

Część 5 instalacji <<APLIKACJI W SMARTFONIE>>

Część 6 zakup <<WYGODNYCH BUTÓW>>


Zobacz również

2 thoughts on “NOWY JORK W 7 DNI – jak się przygotować, część 2”

  1. Dziękuję za komentarz. Nie demonizuję biur podróży i agencji – sam fakt, że o nich wspomniałem jako o dobrej opcji (bo przecież o tych złych nawet nie wspominam…) zakupu biletu lotniczego chyba najlepiej o tym świadczy. Nie pomyliłem się również pisząc, że agenci otrzymują prowizję od ceny biletu – o jej wysokości nie wspominałem. Artykuł ma na celu wskazanie osobom zainteresowanym zakupem biletu lotniczego za ocean różnych wariantów. Wariant zakupu w biurze podróży lub u agenta BEZ WĄTPIENIA jest opcją drogą (według mnie najdroższą). W zamian jednak kupując otrzymują oni tzw. święty spokój – dostają bilet do ręki „od ręki”. Dla wielu osób ta „cena świętego spokoju” jest warta tej droższej opcji – absolutnie nie neguję takiego wyboru. Tak, i tylko tak należy rozumieć moje słowa 😉 pozdrawiam 🙂

  2. Jestem kasjerem lotniczym i muszę tu napisać małe sprostowanie. Agent lotniczy NIE OTRZYMUJE jakiejś horrendalnej prowizji od linii lotniczej, jakby się mogło wydawać z powyższego tekstu. Nie zależy nam na sprzedaży drogiego biletu, gdyż klienci głupi nie są, internet i porównywarki cen mają, boją się zwykle tylko procesu kupowania, szczególnie biletu za ocean. Jak cena będzie za wysoka, pójdą gdzieś indziej. Prowizję dają tylko niektóre linie i to rejsowe, nie lowcosty, w wysokości 0.01% wartości biletu. Łatwo zatem policzyć, że na bilecie za 2000 pln biuro zarabia… raptem 20 pln, a na bilecie za 200 pln – 2 pln. A na wystawieniu takiego biletu się nie kończy, gdyż trzeba go jeszcze m.in. kontrolować do dnia lotu, przepisać w razie potrzeby, co czasem wymaga telefonu do zagranicznego biura linii. Więc proszę nie demonizować biur agencyjnych, bo odwalamy kawał dobrej roboty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *