nowy jork w 7 dni

Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci – plan zwiedzania

Dzisiejsza <<trasa zwiedzania>>: Empire State Building, Grand Central, Chrysler Building, budynek ONZ, Pete’s Tavern, Gramercy Park, National Arts Club, Flatiron, Morgan Library & Museum, Kościół Episkopalny, wieczorem Rockefeller Center.

Długość trasy około 10 kilometrów.

Wykorzystanie <<New York Pass>>: Sky Ride, Empire State Building,

Największe atrakcje na trasie: Empire State Building, Grand Central, Chrysler building, Flatiron, Rockefeller Center.

Punkt wyjściowy: <<<<Hampton Inn>>>>.


Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci

Nie po to przyjechałeś, przyjechałaś do Nowego Jorku, żeby się wylegiwać i odsypiać. Nie to miejsce, nie ten czas. Pora zbierać się z samego rana, by obejrzeć kolejne najważniejsze miejsca tego niezwykłego miasta. Pierwsze dwa dni dały Ci już w kość, nogi bolą, nie ma co ukrywać. Cóż z tego skoro dzisiaj w planach mamy ogarnięcie całego Manhattanu, ba Całego Nowego Jorku za jednym spojrzeniem. Tak, dzisiaj udamy się na dach słynnego Empire State Buliding. A gdy atrakcji będzie Ci jeszcze mało mam dla Ciebie dzisiaj również inne ciekawostki.

EMPIRE STATE BUILDING

Mało jest na świecie budynków, które są tak bardzo znane przez większość ludzi na całym świecie. Większość z nas zna na pamięć ten budynek i widok z niego z licznych filmów, począwszy od King Konga, a skończywszy na Bezsenność w Seattle. To między innym dla widoku z tego drapacza chmur jesteś w Nowym Jorku, więc nie ma co zwlekać. Idziemy. Z hotelu Hampton Inn spacerem pod ESB jest zaledwie chwila. A przed Empire State Building (mimo wczesnej pory) wielka kolejka. Cóż z tego, masz przecież New York Pass, dzięki któremu idziesz prosto bez kolejki do kasy po bilety. Zanim jednak wjedziesz na dach ESB czeka Cię niezwykła podróż po Nowym Jorku ze Skyride. To multimedialna prezentacja miasta z lotu ptaka. Ze wszech miar warto – mnóstwo dobrej zabawy i… nieco strachu.

Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci

Pełni pozytywnych emocji wsiadamy do windy, by po kilkudziesięciu sekundach jazdy znaleźć się na głównej platformie widokowej, która znajduje się na 86 pietrze budynku. Wychodzimy na taras i… okazuje się, że to, co widzimy znamy na pamięć z telewizji. Rozczarowanie? Może na początku. Z wypiekami na twarzy oglądamy panoramę właściwie całej aglomeracji Nowego Jorku. W oddali widać Statuę Wolności, z drugiej strony ogromny Central Park, a po obu stronach rzeki Hudson i East River. Za niewielką opłatą warto skorzystać ze znajdujących się na platformie mocnych lornet przybliżających połączonych z aplikacji informacyjną. Cóż więcej dodać. Po prostu patrzcie i cieszcie się chwilą.


A gdy ochłoniesz możesz wjechać jeszcze wyżej, bo na 102 piętro, skąd rozpościera się jeszcze lepszy widok. Przy dobrej pogodzie dostrzeżesz miejsca oddalone stąd nawet o ponad 100 kilometrów.

WZDŁUŻ 42 ULICY

Po opuszczeniu Empire State Buliding warto udać się do niedużego, usytuowanego w pobliżu ESB Byant Parku. W cieniu drzew można złapać oddech i odpocząć w spokoju po tłumach napotkanych w Empire State Building.

Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci

Po krótkim odpoczynku udajemy się nas spacer po 42 ulicy. To ruchliwa i hałaśliwa ulica, przy której jednak znajduje się kilka ciekawych miejsc, które nie sposób pominąć podczas pobytu w NYC. Do takich należy z pewnością z pewnością Grand Central. Uwierzcie, dworzec kolejowy może być po prostu piękny. Jego architektura, czystość na każdym kroku i restauracje znajdujące się tam są na najwyższym poziomie. Dziwne, prawda? A jednak da się.

Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci

Po wyjściu z Grand Central i przejściu niewielkiego kawałka ulicy naszym oczom ukazuje się w pełnej krasie bardzo charakterystyczny drapacz chmur z pięknym wykończeniem w postaci niezwykłej kopuły zakończonej całkiem sporą iglicą. To oczywiście słynny Chrysler Building.

Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci

Mijamy Chrysler Buliding i kontynuujemy spacer po 42 ulicy. Dochodzimy Do East River, przy której znajduje się budynek ONZ. To miejsce, które szczególnie po poprzednich atrakcjach nieco rozczarowuje.


GRAMERCY PARK

Pora zmienić otoczenie, pora zmienić klimat. Komunikacją miejską jedziemy na róg 2 Alei i 17 ulicy. Lądujemy w zupełnie innym świecie. Choć to dalej Manhattan, to jednak coś zupełnie innego od Midtown. Spokój, sporo zieleni i kameralna atmosfera. Szyk i elegancja. Wchodzimy od razu do maleńkiego parku Stuyvesanta. Niesamowite – w Nowym Jorku jest kilkaset parków, ale poza Central Parkiem wszystkie są maleńkie. Ale są i chwała im za to. Wychodzimy z Parku i udajemy się w kierunku Gramercy Park, czyli jednej z najbardziej eleganckich dzielnic Nowego Jorku. Po drodze mijamy Pete’s Tavern uważaną za jeden z najstarszych barów w Nowym Jorku.

Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci

Kawałek dalej jesteśmy już w Gramercy Park. To kolejny mały park, który w przeciwieństwie do większości nowojorskich parków jest niedostępny dla ogółu. A szkoda, bo z zewnątrz prezentuje się okazale, a na jego środku intryguje okazała statua. Warto obejść park dookoła i zwrócić szczególną uwagę na budynek National Arts Club, w którym dostępne do oglądania są galerie sztuki. Idąc dalej w kierunku Broadway mijamy po drodze dom, w którym urodził się prezydent Roosvelt. Mijamy budynek, za chwilę skręcamy w Broadway i idziemy na północ w kierunku Madison Square Park.


FLATIRON I ROCKEFELLER CENTER

Dochodzimy do Madison Square Park. To doskonałe miejsce, aby coś w końcu przekąsić, bowiem w sercu parku dostać można jedne z najsłynniejszych burgerów na Manhattanie. Mowa oczywiście o Shake Shack. Jedna uwaga: przygotujcie się na spore kolejki… A jak wyglądają „szejkowe” burgery zobaczysz <<TUTAJ>>. Po odstaniu w kolejce i delektowaniu się burgerami warto pokręcić się po parku. Jest tutaj całkiem sporo do zobaczenia. Tuż przy parku (na zewnątrz) znajduje się jeden z najdziwniejszych budynków na świecie o nazwie Flatiron.

Powoli trudy dnia dzisiejszego dają się we znaki. Chociaż tym razem kilometrów w nogach nie ma przesadnie dużo, to wrażeń znowu jest co niemiara. Aleją Madison idziemy dalej na północ, by pomiędzy ulicami 35 – 37 obejrzeć kolejno <<Kościół Episkopalny>>, następnie bibliotekę i muzeum Morgana oraz polski konsulat. Teraz mamy dwa wyjścia. Albo wrócić do hotelu, który jest bardzo blisko, albo oddać się Nowemu Jorkowi na cały wieczór i udać się do Rockefeller Center. No jasne, że Ty, niezmordowany tramp, wybierzesz tę drugą opcję. Ale zmień nieco nudną Madison Avenue na piątą aleję i jak prawdziwy Nowojorczyk udaj się najbogatszą ulicą wprost do Rockefeller Center. A co tu będziemy robić? Nic. Wśród sporych tłumów będziemy przesiadywać u stóp imperium Rockefellerów i chłonąć atmosferę.

Nowy Jork w 7 dni dzień trzeci

Hej! A co z kolacją? Oczywiście mam coś dla Ciebie. To francuski bar, winiarnia i grill bar w jednym. W <<La Bateau Ivre>> (pamiętacie Rimbauda?) zlokalizowanej przy 51 ulicy tuż obok POD 51 Hotel zjecie ślimaki, całego homara, czy grillowane mięsiwa. Ja szczególnie polecam jednak mule w białym winie. Do wszystkich dań bez problemu dobierzecie wino według potrzeb.

Nie ma rady, jesteś w Nowym Jorku. Tu nie da się jeść własnego prowiantu. W Nowym Jorku jada się na mieście – jest tutaj prawie 25 tysięcy restauracji. Zatem, jeżeli nie La Bateu Ivre to w pewnością znajdziesz coś innego dla siebie. Nie wiem, jak Ty, ale ja jestem wykończony.


Nowy Jork w 7 dni <<dzień pierwszy>>

Nowy Jork w 7 dni <<dzień drugi>>


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *