Nowy Jork w 7 dni – dzień pierwszy – plan zwiedzania

Dzisiejsza <<trasa zwiedzania>>: East Village, Greenwich Village, NoHo, Union Square, Herald Square, Times Square, Radio City Music Hall, Rockefeller Center.

Długość trasy około 15 kilometrów.

Wykorzystanie <<New York Pass>>: Radio City Music Hall, taras widokowy Top of the Rock.

Największe atrakcje na trasie: klub motocyklowy Hell’s Angels, klasycystyczny budynek The Row, Washington Square Park, budynek Cooper Union, Radio City Music Hall, Times Square, Rockefeller Center.

Punkt wyjściowy: <<The POD 51 Hotel>>.


Nowy Jork w 7 dni – dzień pierwszy

W Nowym Jorku nie ma sensu tracić czasu na spanie. Wiedzą o tym wszyscy. Dlatego zaraz z rana z ochotą wychodzimy z hotelu. Jeżeli nie masz wykupionego wraz z noclegiem śniadania poranny głód zaspokoić możesz w jednym z licznych lokali gastronomicznych. W pobliżu The POD 51 Hotel dobre śniadanie zjesz na przykład w <<Ess-A-Bagel>>, gdzie oferują duży wybór znakomitych bajgli. Musisz się jednak liczyć z możliwą dosyć długą kolejką i nawet 30 minutowym oczekiwaniem.

Zaraz po śniadaniu od razu kontynuujemy spacer po 3 alei. Podążając na południe szybko poczujesz prawdziwy Nowy Jork. Ponieważ 3 aleja to jedna z główny arterii miasta od razu zostaniesz „zaatakowany” wszechobecnym hałasem, na czele którego wybijają się klaksony samochodowe. Staniesz oko w oko z tłumem wiecznie spieszących się nowojorczyków i równie „uroczym” tłumem turystów, którzy w przeciwieństwie do zdyscyplinowanych nowojorczyków zwykle bezradnie zatrzymują się na środku chodnika lub drogi tarasując tym samym przejście  – ku rozpaczy miejscowych.

EAST VILLAGE

Spacer 3 aleją kończymy na rogu 10-tek ulicy. W tym miejscu rozpoczynamy zwiedzanie dzielnicy o nazwie East Village, którą można nazwać ubogą krewną słynnej, sąsiedniej dzielnicy Greenwich Village. East Village to bardzo zróżnicowany rejon miasta, który kilkadziesiąt lat temu aspirował do zasiedlenia się tutaj miejscowej bohemy. Historia jednak tak się potoczyła, że obecnie jest to dzielnica zarówno miejsc i zdarzeń ciekawych, jak i kompletnie nieistotnych. Krótko mówiąc swoisty misz masz. I ładnie, i przeciętnie. Warto po East Village niespiesznie przespacerować się po spokojniejszych jej uliczkach. No i zatrzymać się przy legendarnych Hell’s Angels…

GREENWICH VILLAGE

Z East Village bardzo szybko dostaniemy się do słynnej dzielnicy Greenwich Village. To tutaj znajdziesz prawdziwe skarby dziewiętnastowiecznej architektury Nowego Jorku. To dzielnica artystów, pisarzy i ludzi, dla których sztuka jest najważniejszym aspektem życia. Oczywistym jest zatem, że „The Village” tętni życiem, a spotkania „na poziomie” są tutaj codziennością. W Washington Square Park warto znaleźć się szczególnie w weekend, kiedy dzieje się tutaj naprawdę wiele. Można na przykład posłuchać orkiestry, która ochoczo przygrywa na rozstawionych na jednej z alejek instrumentach…

NOHO I DALEJ NA PÓŁNOC

Noho to dzielnica, którą lepiej przemilczeć, ale którą bezwzględnie warto zobaczyć. Jest tutaj brzydko i właściwie poza niektórymi budynkami na ulicy Lafayette i Cooper Union nie ma tutaj nic ciekawego. Kto jednak pominie to miejsce nie będzie w stanie zrozumieć Nowego Jorku. Miasta pełnego kontrastów. Za rogiem bohema, śmietanka Nowego Jorku bawi się w restauracjach i klubach, a w sąsiedniej Noho architektura przygnębia i sprawia wrażenie przebywania w kraju trzeciego świata, a nie w Nowym Jorku. Mijamy zatem dość szybko Noho i udajemy się na Broadway, czyli najdłuższą ulicę Manhattanu. Kierujemy się na północ chłonąc atmosferę miasta i jego koloryt.

HERALD SQUARE I TIMES SQUARE

Po blisko 3 kilometrowym spacerze Broadwayem docieramy do Herald Square – małego placu ze skrawkiem zieleni i wielkim domem towarowym Macy’s. To bardzo znane miejsce, w którym można kupić ciekawe rzeczy. Szczególnie winni tutaj zajrzeć miłośnicy odzieży. Idąc dalej na północ ulicą Broadway dotrzecie po kilkuset metrach do chyba najbardziej zatłoczonego miejsca w Nowym Jorku. Mowa o Times Square. Potworny tłum, mnóstwo Policji, gwar, harmider, istne szaleństwo. To jedno z najbardziej przereklamowanych miejsc w Nowym Jorku, które … jednak obowiązkowo trzeba zobaczyć.

Nie słuchajcie ludzi, którzy mówią, że to miejsce jest sztuczne, że nie oddaje ducha Nowego Jorku itp.. To wszystko prawda. Tak właśnie jest. Tylko co z tego, skoro do Nowego Jorku przyjeżdża się między innymi po to, żeby tutaj przyjść. Żeby ten Times Square poczuć. A na Times Square szczególnie wieczorem dzieją się rzeczy magiczne. Jednak warto. Jednak trzeba. A gdy Was w tej okolicy dopadnie głód lub pragnienie wstąpcie do <<Pig’n’Whistle>>.

TARAS WIDOKOWY TOP OF THE ROCK

A jeżeli wrażeń jak na pierwszy dzień zwiedzania jeszcze Wam mało wieczorem koniecznie udajcie się do Rockefeller Center. Na dachu budynku znajduje się tutaj stosunkowo skromny taras widokowy. W porównaniu do Empire State Building tenże taras ma dwie zalety. Po pierwsze … widać z niego właśnie Empire State Building, a po drugie w kierunku północnym świetnie widać Central Park. W ciągu dnia, szczególnie przy pięknej pogodzie panorama miasta (360 stopni) oszałamia, a po zmroku widok staje się magiczny…

Nowy Jork w 7 dni – dzień pierwszy – podsumowanie

Kilkanaście kilometrów w nogach, zaliczony Times Square i widok „z nieba” na Nowy Jork. Szok zaliczony podczas spaceru przez Noho, kolorowy zawrót głowy na Broadwayu… Zakupy w Macy’s, gyros jagnięcy w budce na Herald Square, znakomity posiłek w restauracji  <<VESELKA>>.  Na koniec nie sposób odmówić sobie zimnego, lanego piwa Harp w <<CORNERSTONE TAVERN>> znajdującej się tuż obok hotelu. Co za dzień, co za wrażenia. Wciąż zapewne nie dowierzasz, że jesteś w Nowym Jorku…


Drukuj przepis

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *