MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

Makaron z tuńczykiem to danie z cyklu ile „fabryka dała”. Klasyczny przegląd lodówki zwykle sprawia, że tworzymy dania cuda i to w pozytywnym znaczeniu. Nie wiem, jak to jest, ale zwykle te kombinowane dania wychodzą niezwykle smacznie. No i są niepowtarzalne, co również ma swój urok. Mój makaron z tuńczykiem ma ostrą nutę dzięki użyciu chilli. Jeżeli wolisz łagodniejsze dania po prostu pomiń ten składnik. Pamiętaj, że najlepsze dania makaronowe zawierają ledwie kilka składników i to w niewielkich ilościach – dzięki temu są znakomite i nadają się na każdą okazję. Ta pasta to potwierdza.

 

MAKARON Z TUŃCZYKIEM

SKŁADNIKI:

  • 250 gramów makaronu linguine lub spaghetti;
  • puszka tuńczyka w oleju;
  • 1-2 łodygi selera naciowego;
  • 1 papryczka chili;
  • czarne oliwki;

 

PRZYGOTOWANIE:

1. Przygotuj wszystkie składniki.

MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

 

2. Selera pokrój w drobną kosteczkę (posiekaj również listki selera, danie będzie jeszcze smaczniejsze), papryczkę chili pozbaw pestek i również drobno posiekaj. Przygotuj garść czarnych oliwek i puszkę tuńczyka w oleju.

MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

 

3. Makaron gotuj we wrzącej, dobrze osolonej wodzie (na 100 gramów makaronu używaj 1 litra wody).

MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

 

4. Przygotuj sos – na patelnię z niewielką ilością oliwy wrzuć posiekany seler i smaż na średnim ogniu max 2 minuty. Dorzuć chili, smaż 30 sekund.

MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

 

5. Dodaj oliwki i tuńczyka z puszki wraz z częścią oleju. Podgrzewaj na małym ogniu przez około 30 sekund.

MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

 

6. Makaron odcedź i przełóż na patelnię z sosem. Dolej 3-4 łyżki wody z gotowania makaronu i (jeżeli potrzeba) dodatkowo nieco oliwy. Zamieszaj.

MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

 

7. Makaron z tuńczykiem podawaj przyozdobiony listkami selera naciowego.

MAKARON Z TUŃCZYKIEM selerem i oliwkami

Kliknij <<TUTAJ>>, aby otrzymać przepis na MAKARON z TUŃCZYKIEM w innej odsłonie.


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *