kreta wiosną

Kreta wiosną rozkwita i pachnie tak bardzo, że aż trudno uwierzyć. Gdy przeciętny turysta zjawia się tutaj latem słonce praży niemiłosiernie, a roślinność jest już mocno tym słońcem naruszona. Ziemia wyschnięta skamle o wodę, ale deszczu nie doczeka się aż do października. Wiosną turystów jak na lekarstwo, więc i spokój większy, w tawernach nikt się nie przepycha, a w drogich restauracjach, które żyją głównie z turystów dopiero przystępuje się do pierwszych prac przygotowawczych do sezonu.

KRETA WIOSNĄ PACHNĄCA

Gdy możesz pozwolić sobie na przyjazd na Kretę właśnie wiosną będziesz zachwycony, zachwycona. To wszystko, co przeszkadza turyście w lipcu nie występuje przed i po sezonie. Znika, jak za skinięciem czarodziejskiej różdżki. To właśnie wiosną możecie poznać prawdziwe oblicze Krety. Również kulinarne oblicze. Bo prawdziwa kuchnia kreteńska to nie souvlaki, nie pastitsio, mousaka itd.. To coś zupełnie innego.

WYGODA CZY CIEKAWOŚĆ ŚWIATA

Gdy jada się w centrum i w samym centrum miejsc będących głównymi atrakcjami turystycznymi nie spodziewajcie się prawdziwego, kreteńskiego jedzenia, ani autentyczności w ogóle. Ale to przecież oczywistość dotycząca chyba wszystkich miejsc na świecie, do których zwabieni turyści stadnie ruszają. Nie widzę nic złego w takim sposobie spędzania urlopu, bo utrudzony całoroczną harówką człowiek zwykle na wakacjach marzy o świętym spokoju i odpoczynku. Jak że więc od niego wymagać jeszcze dodatkowego wysiłku zgłębiania lokalnej kuchni?

A jednak. Dociekliwi niewielkim wysiłkiem dostrzegą to, co prawdziwe. Wystarczy chęć, odrobina dobrej woli i zwykła ciekawość świata. Wystarczy skręcić z głównej promenady jedną, może dwie uliczki w bok, by zobaczyć inny świat. Ten prawdziwy, nie przeznaczony dla turystów. Bez spaghetti bolognese, łososia z grilla i nugetsów z frytkami dla dzieciaków…

CO ZJEŚĆ NA KRECIE

Jaka jest zatem prawdziwa kuchnia kreteńska? Bez problemu dowiecie się z moich relacji, potrzeba jednak trochę wytrwałości, chęci i cierpliwości. Nie odpowiem wprost, bo w poszukaniu odpowiedzi, w tej swoistej podróży istota tkwi często i daje więcej satysfakcji, aniżeli coś podane gotowe na tacy. Również jedzenie. Poznajcie zatem moją kolejną relację z cudownej Krety, ale bez obejrzenia ich wszystkich, bez poczytania na blogu licznych postów się nie obejdzie. Jeżeli ciekawość Was rozpiera będziecie musieli sięgnąć po więcej.


Zobacz TOP 10 kreteńskich POTRAW <<TUTAJ>>.


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *