Jesień na placach targowych nie odstrasza – no chyba, że pogodą… Pomimo, że nie jest tak kolorowo, jak latem jest w czym wybrać. Dominują warzywa korzeniowe (marchew, pietruszka, seler), ziemniaki wielu odmian, buraki czerwone oraz oczywiście dynie. Jest coraz smaczniejsza brukselka (pierwsze przymrozki w górach były), jet pigwa i żurawina, są nawet kasztany (chyba po raz pierwszy). Z owoców dominują nasze krajowe wielu odmian jabłka, pojawiają się też pierwsze cytrusy – wszak sezon na nie zbliża się milowymi krokami.

JESIEŃ NA PLACACH TARGOWYCH

Kapusta biała, kapusta czerwona, suszona fasola, wracający do łask jarmuż i… grzyby. Tak, wciąż są jeszcze świeże grzyby. Jeszcze wczoraj nie sposób było przechodząc obok nie zatrzymać się przy straganie ze świeżymi podgrzybkami. Nie pamiętam, nie wiem, czy kiedykolwiek tak, jak w tym roku grzyby wspaniale pachniały na placach targowych pod koniec listopada…

SEZONOWO I CAŁOROCZNIE

Baby z kurami, gęsiami, kaczkami, z kogutami, jajkami, serami i wędlinami sezonowe nie są, ale dobrze, że są – choć niektóre wciąż strasznie pyskate… Trudno jednak by o nich nie wspomnieć. Orzechy i pierwsze śliwki wędzone, te nasze – szybko po spróbowaniu rozbudzają zmysły. Co za smak, co za aromat już teraz. Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia będą cudnie mocnym dymem wędzarniczym na dużą odległość pachniały. Do suszu na kompot wigilijny będą jak znalazł, także do noworocznego bigosu potem…

SMACZNIE O KAŻDEJ PORZE ROKU

Jesień na placach targowych powoli, dyskretnie i niepostrzeżenie pokazuje nam, że i my, i natura zbliżamy się do magicznych Świąt…


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *