Był 6 luty 1998 roku, chwilę po godzinie 16-stej. 40-letni Hans Hölzel odłożył słuchawkę telefonu wielce kontent, że zawiadomił już wszystkich swoich znajomych o przyjęciu urodzinowym, które planował zorganizować za kilka dni. Pełen euforii wsiadł do swojego SUV-a i postanowił udać się na przejażdżkę po okolicy. Dominikana, na którą przeniósł się ze swojego ukochanego Wiednia 2 lata wcześniej stała się dla niego nie tylko jego drugim domem, ale również całkiem niezłym rajem podatkowym. Z zadowoleniem wcisnął gaz swojego samochodu… Niestety po raz ostatni…

FALCO – TRAGICZNY KONIEC

O godzinie 16.40 mieszkańcy Puerto La Plata na Dominikanie usłyszeli potworny huk. Przestraszni wyskoczyli ze swoich domostw – to, co zobaczyli zapamietają do końca życia. Na środku drogi zobaczyli zczepione ze sobą dwa pojazdy. Jak się potem okazało wprost pod rozpędzony autobus wjechał komfortowy SUV, którym poruszał się Hans… Już chwilę potem świat obiegła informacja, że w tragicznym wypadku samochodowym w wieku 40 lat zginął Falco, ikona światowej muzyki rozrywkowej.

MAŁY HANS

Hans urodził się w 19 lutego 1957 roku w Wiedniu w rodzinie robotniczej. Bardzo szybko rodzice zorientowali się, że ich syn ma niezwykły talent. Hans miał znakomity słuch muzyczny i bardzo sprawne dłonie. Gdy miał zaledwie 4 lata rodzice bez wahania zapisali go na lekcje muzyki i naukę gry na pianinie. Hans robił błyskawiczne postępy. Pierwszy występ przed dużą publicznością „zaliczył”, gdy miał zaledwie 6 lat. Swoim znakomitym występem wprowadził widzów w euforię… Od tej chwili nazywany był „małym Mozartem”. Johann, bo tak brzmiało oficjalnie imię Falco, miał już tylko jeden cel: zostać gwiazdą pop-u…

DO SZKOŁY, CZY NA LEKCJĘ MUZYKI…

Cały czas ćwicząc i rozwijając się muzycznie Hans „walczył” ze szkołą, w której szło mu niespecjalnie. Uważał, że szkoła nie przyda mu się w życiu do niczego… Ostatecznie zdecydował się opuścić szkołę jeszcze przed 20-tym rokiem życia. Postawił na karierę muzyczną. Miał zostać przecież gwiazdą pop-u. Jak się potem okazało Hans miał nosa. Miał również niesamowitą motywację do grania, cierpliwość, a talent popierał mrówczą, mozolną pracą.

POCZĄTKI KARIERY MUZYCZNEJ

Po opuszczeniu szkoły Hans mógł bez ograniczeń oddać się ukochanej muzyce i swojemu celowi – zostania gwiazdą pop-u. Występował z coraz ważniejszymi muzykami, jego kariera nabierała rozpędu. W 1979 roku wystąpił nawet u boku Davida Bowie. W tym też roku przyjął pseudonim artystyczny od imienia niemieckiego skoczka narciarskiego. Od tej chwili Hans występował jako FALCO.

FALCO ZOSTAJE GWIAZDĄ POP-U…

Przełom nastąpił w roku 1981, kiedy to Falco wypuścił singiel z utworem „Der Kommissar”. Wtedy o Falco usłyszał cały świat, a gdy w roku następnym Falco wypuścił swój pierwszy album stał się od razu gwiazdą… Pojawiły się pierwsze wielkie pieniądze. Hans nie miał jeszcze skończonych 25 lat, gdy na jego koncie pojawił się pierwszy milion… Nie dbał jednak o pieniądze, a o dalszy rozwój kariery. Wtedy też po raz pierwszy poznał smak bycia na piedestale i stresów z tym związanych. Obawiając się o ewentualny spadek swojej popularności Falco coraz częściej wpadał w posępny nastrój.

Stres coraz częściej dawał się we znaki tym bardziej, że Hans był perfekcjonistą i starał się każdy swój utwór dopieścić, jak tylko można. Pierwszym taki niepowodzeniem był słabo przyjęty wydany w 1984 roku album „Junge Roemer”. Falco po raz pierwszy wpadł w depresję…

U SZCZYTU SŁAWY

Po pierwszych niepowodzeniach Hans wrócił mocny jak nigdy. Wrócił z utworem „Rock Me Amadeus”, który stał się światowym hitem numer 1. Falco został pierwszym i jak dotąd zresztą jedynym muzykiem śpiewającym po niemiecku, którego utwór pojawił się na pierwszym miejscu amerykańskich list przebojów. Kolejne dwa lata to wielkie tournee po USA i rozkwit kariery. Również układało mu się w życiu prywatnym – związał się z Isabellą Vitkovic, szybko urodziła się córka, w której zakochał się bez opamiętania.

KOLEJNE PROBLEMY

Wielkie, światowe tournee Falco zbiegło się z coraz poważniejszymi problemami w związku z Isabellą. Już w 1988 roku Falco zniknął ze sceny, popadł w depresję. Nie układało mu się muzycznie, nie układało mu się z Isabellą. Pomimo tego 17 czerwca 1988 roku wziął ślub z Isabellą. Zrobił to 0 jak twierdził – tylko dla dobra dziecka. Małżeństwo przetrwało niecały rok…

Kolejne lata to wzloty i upadki, jednak z przewagą tych drugich. Tak naprawdę Falco odrodził się w 1993 roku, gdy wystąpił w swoim ukochanym Wiedniu na Donauinsel Festival. Dał tam jeden z najlepszych koncertów w swojej karierze. Niestety jeszcze w tym samym roku dostał potężny cios, po którym tak naprawdę nie podniósł się już nigdy. Isabella oświadczyła, że Falco nie jest ojcem Kathariny Bianci… Ku rozpaczy gwiazdora badania potwierdziły jej informację…

PRÓBA ODRODZENIA SIĘ i TRAGICZNY KONIEC

Wiosną 1996 roku Falco przeprowadził się na Dominikanę. Próbował tam odrodzić się, cały czas nagrywał, tworzył. Próbował znaleźć nowy pomysł na siebie i swoją karierę muzyczną. Prawie 2 lata trwały prace nad jego kolejną płytą, która ukazała się niestety już po jego śmierci. Zaledwie kilkanaście dni po jego śmierci. Bez wątpienia najlepszym utworem na tej płycie był utwór „Out of the dark”. W jego tekście najbardziej zafrapowało jego fanów stwierdzenie Falco: „Muszę umrzeć, aby żyć”…

To zdanie nabrało szczególnego znaczenia, gdy okazało się, że powodując wypadek Falco miał 1,5 promila alkoholu we krwi i całe mnóstwo kokainy… Nigdy nie dowiemy się, czy Falco zginął w wyniku tragicznego wypadku samochodowego, czy też może posunął się do próby samobójczej spowodowanej depresją.

NAJWIĘKSZE PRZEBOJE

Ten muzyczny geniusz, który uważany jest za twórcę białego rapu skomponował całe mnóstwo znakomitych utworów. Do jego największych przebojów Falco zalicza się: „Rock Me Amadeus”, Der Kommissar”, „Vienna Calling”, Junge Roemer”, „Out of the dark”, „Jeanny”, „Coming Home”, „Egoist”, „Nachtflug”. Falco i jego muzyka pozostanie na zawsze w sercu jego fanów i fanów dobrej muzyki. Muzyki lat 80-tych, najlepszych lat muzyki rozrywkowej w historii… Falco ma w tej historii swój udział…


Drukuj przepis

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *