eger węgry

Eger… co za miasto, co za atmosfera… Weekend w węgierskim Egerze to stanowczo za mało. Ale to znacznie lepiej, aniżeli brak wyjazdu do Egeru w ogóle. Kto z południa Polski przeboleć jedynie musi żmudny dojazd, ale co tam. Na miejscu jedzenie i trunki wynagradzają wszystko. A i wygrzać swoje boskie ciała można w licznych termach.

EGER WCIĄGA

Eger wciąga – dlatego jeżdżę tam na krótko, ale za to stosunkowo często. Ach, gdyby dojazd był szybszy bywałbym tam raz na miesiąc, bez dwóch zdań… A jeśli wydaje się Wam, że dwa dni na Węgrzech nie mają sensu po prostu obejrzyjcie zdjęcia. Zobaczcie, ile może wydarzyć się smakowitych rzeczy przez dwa dni.

DOBRE JEDZENIE

Tyle smaków, zapachów, tylu życzliwych ludzi nagromadzonych w jednym miejscu. Tutaj rozumiesz sens powiedzenia” Polak Węgier dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki”.


Dowiedz się, jak odróżnić gulasz od perkeltu <<TUTAJ>>.


Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *