Czosnek bywa jednym z antybohaterów w naszej kuchni. Nawet jeżeli kochamy go i jemy często pojawia się problem nieprzyjemnego dla otoczenia zapachu wydobywającego się z naszych ust nawet na drugi dzień. Nie jemy go po południu, jeżeli na dzień następny mamy udać się do pracy albo mieć kontakt w ważnych sprawach z obcymi osobami. Ba, nawet nasi przyjaciele czasem delikatnie dają nam do zrozumienia, że woń od nas wydobywająca się nie jest zachwycająca.

CZOSNEK – JEDNYM ŚMIERDZI, INNYM PACHNIE

Czosnek czosnkowi nierówny. Ten młody potrafi być łagodny, potrafi być też wyjątkowo mocny. Ten „zimowy” zwykle ma inna strukturę i raczej jest łagodniejszy, ale… No właśnie. W zimie po prostu kiełkuje. I to właśnie ten kiełek w środku odpowiada za ten nieprzyjemny zapach, który wiele osób z naszego otoczenia nie toleruje. Jeżeli więc chcemy być uczynni dla świata i naszych bliskich, jeżeli mamy ważne spotkanie na drugi dzień lub po prostu nie mamy ochoty zjadać kiełkującego czosnku należy ten kieł z czosnku usunąć. Jak?

POLSKI NAJLEPSZY

Po pierwsze kupuj zawsze tylko i wyłącznie polski czosnek. To gwarancja dobrego smaku i świeżości.

 

Ząbek obierz z łupinek i delikatnie zmiażdż płaską powierzchnią szerokiego noża (jak widzisz na zdjęciu małym nożykiem też jest to możliwe, ale znacznie mniej wygodne).

 

GDY MA KŁY, CZOSNEK ZŁY

Złap ząbek czosnku i ustaw „grzbietem” do góry. Następnie przekrój go wzdłuż na połowę i i ostrą końcówką noża usuń kiełek – sprawcę całego zamieszania. Dzięki temu zabiegowi czosnek nie straci na smaku, pozbędziesz się za to jego przykrego aromatu.


Drukuj przepis

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *