Chrupiący podpłomyk alzacki flammkuchen to błyskawiczne i baaardzo smaczne jadło. Ten cienki placek z mąki i wody powstał w Alzacji, krainie położonej we wschodniej Francji. Gdy francuski wieśniak chciał upiec chleb najpierw musiał porządnie rozgrzać piec. Termometru nie miał, a za niska temperatura pieca mogła wypiek zmarnować, a za wysoka chleb spalić.

PODPŁOMYK ALZACKI

By sprawdzić, czy piec jest już właściwie rozgrzany i można wkładać chleb wieśniak najpierw formował z pozostałej mąki i wody cieniutki placek i wrzucał go do tegoż pieca. Gdy placek po około minucie był upieczony był to znak, że piec jest OK i można przystąpić do pieczenia chleba. Z czasem dosyć żmudne i długotrwałe pieczenie chleba zastępowane było coraz chętniej przez przygotowanie właśnie tego podpłomyka. Robiło się go znacznie szybciej, a na wierzch nakładało się to, co było w domu „na stanie”.

OGNIEM OSMAGANY

Nazwa flammkuchen oznacza „osmagany ogniem”. Taki też właśnie ma być ten alzacki podpłomyk – mocno rumiany na brzegach od płomieni ognia. Z flammkuchen jest trochę, jak z pizzą. Można go przygotować bardzo łatwo i błyskawicznie, a dodatki do niego są właściwie nieograniczone. Dzisiaj zapraszam Was na podpłomyk alzacki oryginalny, ten „pierwszy z pierwszych”. Ten, od którego wszystko się zaczęło. Taki z creme fraiche, cebulą i boczkiem. To bardzo, bardzo alzacka wersja.

Przepis na podpłomyk alzacki znajdziesz <<<<TUTAJ>>>>.


Drukuj przepis

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *