Kreta Chania

Chania, Kreta, październik 2017 – oto przed Wami kolejny „pamiętnik” z kolejnego (któryż to już raz?) pobytu na tej mojej ukochanej greckiej wyspie. Wyspie, która parę ładnych lat temu całkowicie skradła moje serce i nie pozwala mi przestać o niej myśleć. Wtedy, kiedy tam mieszkam, i wtedy, gdy z dala od niej miotam się zwykłym życiem…

CHANIA, KRETA, MIŁOŚĆ

Tym razem mój pobyt na Krecie trwał okrągły miesiąc. Miałem dość czasu, żeby pobyć „na starych śmieciach”, ale i zobaczyć coś nowego. Ciągle to jednak dla mnie za mało, więc myślami jestem przy kolejnym pobycie… Zdjęć w poniższej galerii jest niewiarygodnie, przesadnie dużo – większość z Was nie przebrnie zapewne nawet do połowy galerii… Nie potrafię jednak zrezygnować z większości z nich, ale jeśli choć kilka osób obejrzy całą galerię to będzie to korzyść dla nich, a dla mnie satysfakcja. Zdjęcia ułożone są chronologicznie – od pierwszego do ostatniego dnia pobytu…

PRAWDZIWI LUDZIE

Mieszkańcy wyspy to twardzi ludzie. Są bardzo mili, ale głównie dla turystów, to przecież normalne. Gdy już jednak poznają Cię dobrze zdejmują maskę uprzejmości i stajesz się dla nich jedynie xeno, czyli obcym. Ale wcale nie oznacza to, że traktują Cię źle; po prostu zaczynają przy Tobie zachowywać się swobodnie i naturalnie. Będą się więc przy Tobie kłócić, skakać sobie do oczu (Grecy mają wielki temperament…), wygrażać sobie, a potem ściskać się i pić razem wino podczas wspólnej biesiady. Dyskretnie ich podglądając i słuchając, o czym mówią poznasz ich zwyczaje oraz codzienne, prawdziwe życie na Krecie.

PRAWDZIWE JEDZENIE

Na Krecie znajdziesz wiele supermarketów i nie ma co się czarować – Grecy robią w nich zakupy. Są jednak również targi uliczne, bazary, istnieje możliwość zakupu produktów bezpośrednio o drobnych wytwórców itp.. Dzięki tak bogatej ofercie na Krecie ludzie jadają po prostu dobrze. Raz lepiej, raz gorzej, ale generalnie dobrze. Mieszkając tam masz wielki wybór pomiędzy produktami z wielkich korporacji, a produktami prosto „od chłopa”. Mnóstwo warzyw, owoców, serów, sporo ryb i owoców morza, świetnej jakości mięso, pyszna kawa i obowiązkowo tsikoudia gwarantują długie i zdrowe życie na wyspie.

SIGA, SIGA MY FRIEND

Chania, Kreta to przecież oprócz dobrego jedzenia piękna natura – jest gdzie spacerować, jest co zwiedzać, a powietrze jest krystaliczne. Woda w morzu zachęca do codziennej kąpieli, a spotkania z ludźmi na kawie zamiast wielogodzinnych „nasiadówek” w korporacji codziennością… Siga, siga my friend czyli powoli, przyjacielu – oto dewiza Kreteńczyka.


Drukuj

Zobacz również

2 thoughts on “CHANIA, KRETA, październik 2017”

  1. Cieszę się i zgadzam się – Kreta to wyjątkowe miejsce z pysznym jedzeniem. Mam nadzieję, że uda mi się tam kiedyś zamieszkać 🙂

  2. A ja z ogromną przyjemnością „przebrnęłam” przez całą galerię :)) miło było powspominać – ja w tym roku spędziłam na Krecie 2 tygodnie. Ahh i uświadomiłam sobie jak bardzo tęsknie za tym pyyyysznym jedzeniem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *